Miasta w obliczu zmian klimatu – jak skutecznie sięgać po fundusze na retencję i błękitno-zieloną infrastrukturę?

Wywiad z Anną Czyżewską, Dyrektorką Departamentu Adaptacji do Zmian Klimatu w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Rozmowa przeprowadzona w ramach konferencji Stormwater Poland 2025.

 

 

Jakie są główne źródła finansowania inwestycji w zakresie gospodarki wodnej?

Główne źródła finansowania to środki unijne, ale też środki krajowe NFOŚiGW – te ostatnie bywają mniej atrakcyjne dla beneficjentów, ponieważ są to głównie pożyczki. Jeśli chodzi o środki unijne, obecnie mamy dwa główne programy – Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko (FEnIKS) oraz Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej (FEPW).

 

Jakie działania są obecnie wspierane?

W ramach FEnIKS mamy np. działanie 1.2 dotyczące adaptacji do zmian klimatu. To rekordowe środki – aż 560 mln euro tylko na zagospodarowanie wód opadowych w dużych miastach. Właśnie zakończono nabór wniosków w ramach II konkursu, w którym alokacja ponownie wyniosła 500 mln euro. Dodatkowo we wrześniu 2025 r planowany jest kolejny nabór z alokacją 500 mln zł. W przypadku mniejszych miast – od 20 tys. do 100 tys. mieszkańców — również przewidziano znaczne środki. W poprzedniej perspektywie było to około 250 mln euro, teraz mamy konkurs ogłoszony na 500 mln. To pokazuje, jak dużą wagę przykłada się do tych działań.

 

Jakie typy projektów są najwyżej punktowane?

Przede wszystkim te związane z błękitno-zieloną infrastrukturą, czyli zielenią miejską i lokalnym gromadzeniem wód opadowych. Zgodnie z Ramową Dyrektywą Wodną woda powinna być zagospodarowana tam, gdzie spada. Nie są punktowane projekty polegające wyłącznie na odprowadzaniu wody do kanalizacji.

 

Jakie wyzwania administracyjne napotykają samorządy przy realizacji tych projektów?

To cały wachlarz kwestii – decyzje środowiskowe, pozwolenia wodnoprawne i budowlane, konsultacje społeczne. Szczególnie w dużych miastach mogą pojawić się protesty mieszkańców, dlatego konsensus społeczny jest bardzo ważny. Z tego powodu finansujemy również przygotowanie Miejskich Planów Adaptacji, które wymagają konsultacji społecznych już na etapie planowania. Były także przypadki, gdzie opór społeczny znacznie wydłużył inwestycję, jak np. przy zbiorniku Racibórz. Choć dziś działa, to droga do jego realizacji była bardzo trudna.

 

Czy powódź z zeszłego roku wpłynęła na sposób finansowania lub liczbę składanych wniosków?

W odpowiedzi na powódź uruchomiono 30 mln zł na dofinansowanie usuwania skutków w czterech województwach: opolskim, świętokrzyskim, dolnośląskim i śląskim. Dodatkowe środki pojawiły się także w ramach FEnIKS na odtworzenie zniszczonej infrastruktury. Programy jako takie się nie zmieniły – środki są dostępne, ale proces ich uruchamiania bywa biurokratycznie złożony.

 

Jakie programy planowane są na najbliższe miesiące?

Wciąż trwają konkursy w ramach FEnIKS, a także programy związane z kanalizacją, termomodernizacją i odtwarzaniem domów po klęskach żywiołowych. Mamy też działania związane z wodą pitną – alokacja to 180 mln euro, a zapotrzebowanie sięga ponad 700 mln. Tak duże zainteresowanie to dowód na rosnącą świadomość i pilność tematu.

Powrót