Zielone dachy, błękitne ścieżki. O tym, jak miasta uczą się oddychać

Rozmowa z dr. Pawłem Mrowcem, Zastępcą Burmistrza Czechowic-Dziedzic, Adiunktem na Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej, Rozmowa przeprowadzona w ramach konferencji Stormwater Poland.

Czym jest zielono-niebieska infrastruktura i jak ją tworzymy?

Zielono-niebieska infrastruktura to nie tylko natura w czystej postaci. To rozwiązania tworzone przez człowieka w przestrzeni miejskiej – zazieleniane obszary, zbiorniki retencyjne, ogrody kieszonkowe czy ogrody deszczowe. Wszystko to służy poprawie jakości życia w zurbanizowanych miejscach. Dzięki takim działaniom zwiększamy udział zieleni i wody w mieście, co jest dziś niezbędne, by lepiej funkcjonować w kontekście zmian klimatu.

Jakie są główne korzyści z takich działań?

Przede wszystkim – przetrwanie w trudnych warunkach letnich. Latem, kiedy temperatury w miastach przez wiele dni przekraczają 30°C, a w nocy nie spadają poniżej 20°C, obecność zieleni i wody łagodzi efekt miejskiej wyspy ciepła. Cień, parowanie, poprawa mikroklimatu – to wszystko wpływa na komfort życia mieszkańców.

Czy w Polsce mamy już dobre przykłady takiej infrastruktury?

Zdecydowanie tak. Mamy ciekawe realizacje w Krakowie – m.in. Park im. Wisławy Szymborskiej, który został świetnie wkomponowany w centrum miasta. Podobne rozwiązania powstają we Wrocławiu i – z czego jestem szczególnie dumny – w moim mieście: Czechowicach-Dziedzicach. Budujemy zbiorniki retencyjne, ogrody deszczowe, parki kieszonkowe, a środki na te inwestycje pozyskujemy z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz z funduszy norweskich.

Norwegowie wspierają takie działania?

Tak, Norwegia – choć nie należy do Unii Europejskiej – jest członkiem Europejskiego Obszaru Gospodarczego, dzięki czemu możemy aplikować o bezzwrotne środki m.in. na zielono-niebieską infrastrukturę. Trzy lata temu pozyskaliśmy 14 milionów złotych, za które stworzyliśmy m.in. zbiorniki retencyjne. Obecnie przygotowujemy się do kolejnych aplikacji. Oczywiście wiąże się to z kontrolami – Norwegowie osobiście sprawdzają, czy środki nie zostały wydane na „asfalt i ławeczki”, lecz rzeczywiście na cele środowiskowe.

Utrzymanie takiej infrastruktury wiąże się z kosztami. Jak samorządy sobie z tym radzą?

Tak, gmina nie działa jak biznes – każde działanie to wydatek, który trzeba później utrzymać. Ale te koszty przekładają się bezpośrednio na komfort życia mieszkańców, a to właśnie powinno być celem samorządu.

Czy zielono-niebieską infrastrukturę można łączyć z funkcją rekreacyjną?

Oczywiście, choć w przypadku projektów z funduszy norweskich te elementy są ograniczone – pojawiają się pojedyncze ławki czy miejsca spotkań. Natomiast ważnym elementem takich projektów jest edukacja, szczególnie dzieci. Spotkania, rozmowy, warsztaty – to wszystko buduje świadomość przyszłych pokoleń.

Jak wygląda sytuacja prawna? Czy pojawiają się trudności administracyjne?

Tak, każda inwestycja związana z wodą wymaga tzw. operatu wodnoprawnego. Kiedyś wystawiało je starostwo powiatowe, teraz robią to Wody Polskie. Niestety, ta procedura jest długotrwała – coś, co wcześniej zajmowało dwa miesiące, dziś może ciągnąć się miesiącami. To wymaga zmian. Są też sytuacje absurdalne – kiedy wymagane są operaty nawet dla naturalnych, niewielkich zbiorników, które powstają wyłącznie dzięki spływowi powierzchniowemu.

Czy deweloperzy również sięgają po zielono-niebieskie rozwiązania?

Coraz częściej. Świadomość społeczna rośnie, więc i deweloperzy zaczynają wprowadzać elementy zielono-niebieskie – np. zielone dachy. Oczywiście to skomplikowane: kwestia nasadzeń, odwodnienia, obciążeń konstrukcyjnych. Ale są już takie realizacje, choć wciąż w skali raczej symbolicznej.

Czy prowadzi Pan również działania naukowe w tym obszarze?

Tak. Jestem adiunktem w Wyższej Szkole Biznesu w Dąbrowie Górniczej i w ramach prac badawczych przeprowadziłem badania dotyczące świadomości wśród władz samorządowych na obszarze Górnośląsko -Zagłębiowskiej Metropolii. Ich wyniki napawają optymizmem – wójtowie, burmistrzowie i prezydenci GZM coraz lepiej rozumieją zalety zielono-niebieskiej infrastruktury. Co więcej – po raz pierwszy temat ten wyprzedził w rankingach tradycyjny „samorządowy pewniak”, jakim była budowa dróg i chodników. To bardzo budujące.

 

Tematykę zielono-niebieskiej infrastruktury oraz architektury wody w naszych miastach poruszymy również na kolejnej konferencji Stormwater Poland, która odbędzie się 3-4 marca 2026 w Poznaniu.

Program —> https://stormwaterpoland.com/program/

Prelegenci —> https://stormwaterpoland.com/prelegenci/

Bilety —> https://stormwaterpoland.com/bilety/

 

Powrót
Popup